Haibike ALLMTN CF 11 TRN/IQ – pierwsze wrażenia i test. E-MTB, które faktycznie wjeżdża na „next level”…
Haibike od lat próbuje zdefiniować, czym właściwie ma być nowoczesne e-MTB z pełnym zawieszeniem. ALLMTN CF 11 TRN/IQ to moment, w którym ta marka przestaje gonić trendy, a zaczyna je ustanawiać. Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z konstrukcją zbudowaną od zera wokół jednego celu: jechać wyżej, szybciej i bardziej intuicyjnie niż którakolwiek z wcześniejszych generacji.

Najważniejszy element tej układanki znajduje się w samym sercu roweru. To Pinion Motor.Gearbox.Unit – napęd, który łączy silnik i skrzynię biegów w jednym, w pełni zamkniętym module. Haibike nie używa w tym modelu klasycznej przerzutki, linki czy kasety. Zamiast tego wszystko – przekładnia, 12 biegów, ochrona przed brudem i warunkami – zostało włożone do jednego korpusu. Efekt jest wyczuwalny od pierwszych metrów: napęd pracuje bez szarpania, zmiana przełożeń jest czysta i przewidywalna, a cały układ ma odporność porównywalną raczej z motocrossową przekładnią niż rowerową mechaniką. To jest duża zmiana jakościowa w jeździe – i w serwisowaniu. Silnik generuje 85 Nm momentu, a moc 600 W sprawia, że długie podjazdy nie są już „ryzykiem”, tylko formalnością.

Do tego dochodzi geometria i zawieszenie, które w tym modelu wreszcie tworzą spójną całość. Haibike postawił na mullet, czyli połączenie koła 29″ z przodu i 27,5″ z tyłu, dokładnie tak, jak sugeruje współczesna szkoła jazdy na agresywnych szlakach. Przód na RockShox ZEB Ultimate i tył na Super Deluxe Ultimate RC2T pracują z pełnym, 160-milimetrowym skokiem. Kinematyka jest wyraźnie sztywniejsza i stabilniejsza niż w poprzednich generacjach – rower trzyma obrany tor nawet tam, gdzie zaczyna robić się naprawdę chaotycznie. Krótsze chainstaye, które Haibike wymienia w materiałach, przekładają się na szybszą reakcję na zmianę kierunku i bardziej naturalne balansowanie w ciasnych sekcjach.

Na podjazdach ALLMTN CF 11 zachowuje się jak rower o wiele lżejszy, niż sugeruje jego wyposażenie. To zasługa świetnego rozłożenia masy i dużej, 800 Wh baterii zintegrowanej w ramie, która pozwala jechać długo bez myślenia o kilowatogodzinach. Podczas zjazdów pewność daje komplet hamulców Magura MT5 z tarczami MDR-P 203 mm z przodu i z tyłu – to zestaw, który nie tylko hamuje, ale i trzyma temperaturę pod kontrolą.

Koła DT Swiss H 1900 SPLINE, opony Continental Kryptotal i szeroka kierownica Haibike TheBar++ składają się na rower, który zachowuje się jak prawdziwy all-mountain, a nie elektryczna wersja klasycznego trailbika. Pozycja jest agresywna, ale nie męcząca, a geometria z główką 64° pozwala jechać szybciej, niż zdrowy rozsądek na to zezwala — jednocześnie dając wrażenie pełnej kontroli.
Wrażenie z jazdy? To rower, który intuicyjnie „czyta” teren, zanim zdążysz o nim pomyśleć. Pinion MGU dodaje płynności, której nie da się porównać z żadnym klasycznym napędem z przerzutką. Zawieszenie nie pracuje w oderwaniu od reszty roweru, tylko natychmiast klei opony do ziemi. A duża bateria sprawia, że można sobie pozwolić na cały dzień w górach bez planowania, ile watogodzin zostało „na powrót”.

Haibike ALLMTN CF 11 TRN/IQ kosztuje swoje, ale to jest dokładnie ten przypadek, w którym widać, za co się płaci. To rower kompletny, dojrzale zaprojektowany i gotowy do jazdy na poziomie, którego większość e-MTB po prostu nie osiąga. Jeśli istnieje maszyna do „next level riding” — to właśnie patrzysz na nią w tej specyfikacji.
Źródło: Haibike.com
